nie tym razem
d a n e w y j a z d u
Długość trasy:11.18 km
W terenie:0.00 km
W pionie: 49 m
Ach, jaki cudny błękit! Silny wiatr z dużą szybkością przeganiał po niebie urocze obłoczki. Kołysana złudną nadzieją, że co się miało z nieba wysypać, wysypało się przed południem, jechałam w stronę gór.
błękit nieba nad Żarem
© niradhara
Gdy wjeżdżałam na most w Porąbce, zauważyłam ze zdumieniem, że ciemność jakowaś zaczyna świat pochłaniać. Hm, pomyślałam, może Majowie się pomylili i wielki finał ma się odbyć już dziś, a nie 21 grudnia. Na wszelki wypadek wyciągnęłam aparat fotograficzny, ściągnęłam moje ukochane rękawice narciarskie i zaczęłam pstrykać, by tak istotne wydarzenie uwiecznić, choć właściwie nie wiadomo dla kogo.

chmury zaczynają atak na Porąbkę
© niradhara

ciemność pochłania Sołę
© niradhara
ciemność pochłania drogę
© niradhara
Porąbka powoli znika
© niradhara
Na szczęście tym razem nie był to koniec świata, tylko zwykła zamieć. Dla mnie jednak był to koniec drogi, bo palce u rąk skostniały mi tak bardzo, że musiałam wrócić do domu :-(
czyżby wreszcie zima?
© niradhara
pogoda szaleje, a Kellysek zachowuje stoicki spokój ;-)
© niradhara
Do sumy kilometrów wliczyłam dojazd do pracy.
Kategoria: w pobliżu domu
Zapraszam do komentowania wpisu :)
magia zmierzchu
d a n e w y j a z d u
Długość trasy:26.12 km
W terenie:0.00 km
W pionie:105 m
A takie miałam mocne postanowienie poprawy na ten rok…. Jeszcze przed południem patrzyłam od czasu do czasu przez okno upewniając się, że niebo jest fragmentami błękitne i snułam plany, ileż to ja dziś kilometrów przejadę.
wreszcie skrawki błękitu
© niradhara
gdzieś daleko nad górami znów się tworzą ciemne chmurzyska
© niradhara
Natychmiast po powrocie z pracy zmieniłam rower i ciuchy, i wyruszyłam. Niestety, tylko początek jazdy był zgodny z planem, później odezwał się zgubny nałóg podziwiania wszelakich głupstw wokół i fotografowania ich niezliczoną ilość razy. Dziś padło na niebo. Za każdym razem, gdy sumienie mówiło mi, że nie powinnam się znów zatrzymywać i wyciągać aparatu, szatan jakowyś szeptał mi do ucha, że teraz chmury są bardziej wyraziste niż przed chwilą i mają ładniejsze kolory, a ja, jak biblijna Ewa, za każdym razem dawałam się namówić do grzechu. 
niebo nabiera barw
© niradhara
Zanim dotarłam do Kęt było już ciemno. Zgasły barwy nieba, spuściłam zatem oczy nieco w dół i poraził mnie widok nowej ścieżki rowerowej. Całe 20 metrów zrobili! Władzom Kęt serdecznie gratuluję europejskiego rozmachu! 
kęcka ścieżka rowerowa
© niradhara
no i szlaban
© niradhara
Na rynku zrobiłam kolejny postój, usiłując pstryknąć jakąś nocną fotkę. Niestety, lampy sodowe skutecznie odzierają go z tej odrobiny uroku, jaką posiada.
dach kościoła pw. św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach,
© niradhara
No i znów nie pojeździłam :-(
Kategoria: w pobliżu domu
Zapraszam do komentowania wpisu :)
po najbliższej okolicy
d a n e w y j a z d u
Długość trasy:23.02 km
W terenie:0.00 km
W pionie: 93 m
Rozbestwiona pozytywnymi komentarzami do ostatnich wpisów, postanowiłam kontynuować serię zdjęć "Zapora w Porąbce" i tym razem strzelić jej fotkę nocną.
zapora nocą
© niradhara
Kategoria: w pobliżu domu
Zapraszam do komentowania wpisu :)
znów nadjeziornie
d a n e w y j a z d u
Długość trasy:31.75 km
W terenie:0.00 km
W pionie:192 m
Pierwsze od kilku dni, nieśmiałe i ulotne promyki słońca. Na ich widok nawet wiatr wydaje się nie być dokuczliwy. Niewielu jednak rowerzystów doceniło fakt, że wreszcie nie pada. Na szczęście kierowcy blachosmrodów też postanowili pozostać przed telewizorami i jechało się bardzo sympatycznie niemal pustą drogą wzdłuż kaskady Soły, a to naprawdę rzadko się zdarza! :-)
Kellysek nad Jeziorem Żywieckim
© niradhara
zapora w Porąbce
© niradhara
magiczna góra Żar
© niradhara
Jezioro Żywieckie
© niradhara
Żywiec w zbliżeniu
© niradhara
widoczność raczej kiepska
© niradhara
najwyraźniejsze są nadbrzeżne krzaki :-(
© niradhara
nareszcie skrawek błękitnego nieba
© niradhara
Jezioro Międzybrodzkie wysycha
© niradhara
miejscowe rekiny wychodzą na brzeg
© niradhara
Kategoria: w pobliżu domu
Zapraszam do komentowania wpisu :)
na spotkanie trzech starszych panów
d a n e w y j a z d u
Długość trasy:38.05 km
W terenie:0.00 km
W pionie:145 m
Spotykamy się rzadko, bo tylko raz w roku. Zawsze w tym samym miejscu, w Bielanach. Stoją w szopce. Pełni dostojeństwa, z tajemniczymi minami, jakby chcieli powiedzieć: dwa tysiące lat minęły, a wy dalej nie wiecie, kim właściwie jesteśmy - królami, mędrcami, czy tylko wytworem fantazji?
jest kryzys, więc w tym roku przyszli z pustymi rękami
© niradhara
Mają poczucie swojej misji i ważności. Są wszak VIP-ami. To święto Trzech Króli, a nie pastuszków, czy innego pospólstwa, które też się pchało do stajenki. A właściwie dlaczego tak jest? Czyżby z tym uchem igielnym to nie była do końca prawda? 
poznaję Mikołaja, ale kto tam jeszcze siedzi?
© niradhara
szopka w Bielanach
© niradhara
wspaniała pogoda na rower - puste drogi ;-)
© niradhara
gdzie teraz mieszkają ryby z tego stawu?
© niradhara
warstwowy układ pór roku
© niradhara
Kategoria: Nie przypisana.
Zapraszam do komentowania wpisu :)
ja to się cieszę byle czym
d a n e w y j a z d u
Długość trasy:11.54 km
W terenie:0.00 km
W pionie: 57 m
Kto z Was pamięta genialną muzę Wojciecha Skowrońskiego „Ja to się cieszę byle czym”? Dziś, z braku innych możliwości, postanowiłam się cieszyć chmurami :-)
chmury cieszą mnie w czasie powrotu z pracy
© niradhara
chmury cieszą mnie w drodze do Porąbki
© niradhara
Kategoria: w pobliżu domu
Zapraszam do komentowania wpisu :)
nihil novi
d a n e w y j a z d u
Długość trasy:5.20 km
W terenie:0.00 km
W pionie: 18 m
Kategoria: w pobliżu domu
Zapraszam do komentowania wpisu :)
nadjeziornie
d a n e w y j a z d u
Długość trasy:16.31 km
W terenie:1.00 km
W pionie: 79 m
Wskazania termometru nieprzyjemnie mnie zmyliły. Cóż z tego, że temperatura wysoka, skoro wiatr skutecznie człowieka schładza? Udało mi się jednak przejechać kilka kilometrów przed zachodem słońca i z tego się cieszę. Z utęsknieniem wypatruję prawdziwej wiosny.
Kellysek nad Jeziorem Międzybrodzkim
© niradhara
trochę nietypowe ujęcie zapory w Porąbce
© niradhara
Jezioro Międzybrodzkie
© niradhara
Kategoria: w pobliżu domu
Zapraszam do komentowania wpisu :)
Szczęśliwego Nowego Roku!
d a n e w y j a z d u
Długość trasy:21.71 km
W terenie:1.00 km
W pionie: 61 m
Północ już minęła z hukiem,
Więc, Bikerki i Bikerzy,
Noworoczne Wam życzenia
Pragnę złożyć, jak należy.
Szczęśliwego Nowego Roku!
© niradhara
Dla Was i dla Waszych Rodzin
Szczęścia i radości wiele,
Niech marzenia się spełniają
I ziszczają wszystkie cele.
fajerwerki nad Międzybrodziem Bialskim
© niradhara
Miłości Wam życzę wiele,
Życzliwości wśród narodu,
Niechaj się uśmiecha do Was
Nawet driver blachosmrodu.
na dobry początek Nowego Roku :-)
© niradhara
I nowy kodeks drogowy
Ogłoszony niechaj będzie:
Rower, że ekologiczny,
Pierwszeństwo mieć będzie wszędzie! 
orgia barw
© niradhara
Niech się koła toczą lekko,
Pedały się same kręcą,
A widoki wokół cudne
Serca cieszą, oczy nęcą.
i tylko huk wokół
© niradhara
Życzę wielu pięknych wypraw
I ogólnie moc atrakcji,
Niech Was cieszy każdy dzionek
Od śniadania do kolacji.
niech uniosą w niebo nasze marzenia
© niradhara
Lecz za dnia się cieszyć tylko?
Toż to strata niesłychana!
Więc rozkosznych harców życzę
Od północy aż do rana ;-)
może ktoś odwoła koniec świata?
© niradhara
Czegóż jeszcze życzyć mogę?
Chyba pora już na puentę:
NIECHAJ DROGA SIĘ NIE KOŃCZY,
COŚ BYĆ MUSI ZA ZAKRĘTEM! 
niech się spełni, co najlepsze :-)
© niradhara
Ostatnie popołudnie minionego roku Piotrek spędził dłubiąc przy moim zimowym pojeździe, czyli Pancerniku Potiomkinie. Plan był taki, żeby w Sylwestra wyjechać na Żar rowerami i tam przywitać Nowy Rok. Niestety lumbago jakoweś wlazło w tę część ciała mojego małżonka, gdzie plecy powoli kończą swą szlachetną nazwę i zmusiło do skorzystania z ciepłego blachosmrodu.
kładka naprawiona po powodzi i oddana do użytku
© niradhara
ależ ta Soła dziwnie wygląda
© niradhara
I tak było pięknie. Za to rano, jak tylko się trochę wyspaliśmy, a temperatura nieco podniosła, wskoczyliśmy na Kellyski i zrobiliśmy mały objazd najbliższej okolicy.
remont rynku w Kętach już zakończony
© niradhara
jest kompas, nikt się na rynku nie zgubi
© niradhara
Mały, bo z upływem czasu na drodze zaczęło pojawiać się coraz więcej kierowców przekonanych, że już wytrzeźwieli :-(
Piotrek wjeżdza do Porąbki
© niradhara
patrzą na nas z ciekawością
© niradhara
piękny jak...koń
© niradhara
szopka w Porąbce
© niradhara
szopka w Porąbce
© niradhara
Najważniejsze jednak, że sezon rowerowy 2012 można uznać za rozpoczęty! :-)
zapora w Porąbce
© niradhara
rzeka Soła
© niradhara
Jezioro Międzybrodzkie
© niradhara
Przypisy: obcobrzmiące słowo „driver” musiało zastąpić swojskie „kierowca pospolity” lub „nieszczęsny niewolnik blaszanej puszki i własnej niemocy”, te ostatnie bowiem liczą sobie zbyt wiele sylab i zburzyłyby starannie dopieszczony rytm wiersza ;-)
Kategoria: w pobliżu domu, z przymrużeniem oka
Zapraszam do komentowania wpisu :)






